Rozdział 1.
- Dobra choć, odprowadzę cie do domu.
- Ok.
- Jutro w szkole będziemy tematem rozmów…
- Oj przestań… stresujesz mnie…
Trzymając się za ręce doszliśmy do mojego domu. Na podjeździe nie było jeszcze samochodu rodziców…
- Musimy się już żegnać?
- Niestety… ale jutro się przecież zobaczymy…
- No tak, ale..
- Ale.. co?
- Nic… idź już..
- Pa..
Gdy odchodził rzuciłam mu się na szyje i wtuliłam w ramiona… wiedziałam, że chce iść … Ale i tak nie puszczał.. Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że go kocham….
- Julka ja naprawdę muszę iść.
- Wiem, ale ja tego nie chce!
- Och…. Teraz mnie puść… a jutro pogadamy o wakacjach.. może się gdzieś razem wybierzemy…
- Pa………
Gdy otworzyłam drzwi do domu zobaczyłam wielki bukiet róż i list.. Był do mnie. Gdy go otwierałam przyjechali rodzice… Zabrałam szybko róże do pokoju i zaczęłam czytać…
Droga Julio!
Wiem, że źle zrobiłem, ale teraz tego żałuję… chciałbym do ciebie wrócić….
Bla, bla, bla….. Nie będę tego czytać… ten cham mnie zranił i już więcej nie chce mieć z nim do czynienia…
- Julka… chodź na dół!
- Idę mamo.. Co chcesz?
- Mamy z tatą pomysł.. na wakacje..
- Jaki?
- Hmm.. mogłabyś pojechać z koleżankami, samochodem w jakąś fajną podróż…
- No i razem z mamą kupiliśmy ci samochód… Jest co prawda jeszcze w salonie, ale możesz zobaczyć go w Internecie..
- Jej… jak ja was kocham !! A jaki to samochód?
- BMW x6….
- Aaaaaaa…. Jejku.. przecież on kosztuje miliony !!
- Oj jakie miliony… A po za tym nie zapominaj, że mamy własną firmę i dużo zarabiamy..
- Heh… Kocham was…
- My ciebie też..
- A i jeszcze jedna sprawa…
- Tak?
- Jak już się zdecydujesz gdzie i kiedy i z kim chcesz jechać to daj nam znać…
- Oki…
Moi rodzice są nieobliczalni… Teraz tylko trzeba ogarnąć ludzi i miejsce… :P Ale to jutro…
***
Och.. wczorajszy dzień był cudny… Może dziś też będzie tak fajnie…
- Mamo wychodzę do szkoły…
- Pa.
***
- Julka !!
- Co?
- Czy ty na serio jesteś z Oskarem?
- Sory, a co ci do tego? Nawet nie wiem jak masz na imie?!
- Jestem Ania, z równoległej klasy…
- Aha..
- No wiesz wszyscy teraz gadają, że chodzisz z Oskarem, więc chciałam się upewnić…
- Taa…
- Julka !
Właśnie podszedł do mnie Oskar i mocno przytulił…
- Witaj skarbie.. mam dla ciebie świetną wiadomość…
- Tak, a jaką??
- Oj.. Oskar… Dowiesz się w swoim czasie :P
- Och… wiesz, że jestem niecierpliwy.. !
- Nie … a po za tym mamy dziś polski… wiec usiądziesz ze mną i pogadamy.. :)
- Ok… A co to za dziewczyna co z tobą gadała?
- Jakaś Ania… pytała się czy chodzę z Oskarem :P
- O bosz… wiedziałem, że tak będzie…
Złapał mnie za rękę i poszliśmy do sali…
Prolog.
-Monika… mam super wiadomość..!!
- Yy… co?
- Jestem z Oskarem !
- O w mordę… jesteś mega ładna i na dodatek chodzisz z największym ciachem w naszej szkole !! Zazdroszczę ci.
- Oj przestań do końca szkoły zostały jeszcze 4 dni !
- Może i tak… ale zaraz będą wakacje.. No i chyba gdzieś pojedziecie.. Co???
- Monika !!
- Co?
- Jestem z nim dopiero parę ”godzin” a ty tu gadasz o naszych planach na wakacje… ogarnij się.. Pa.. Do jutra..
- Oj tam… :P Pa….
Kocham jej inteligencje… Jestem taka szczęśliwa… Oskar podoba mi się od 2 miesięcy…
- Julka.. chodź tutaj.. musze się tobą nacieszyć… zaraz spadam..
- Oj nie denerwuj mnie.
Oparłam mu się na ramieniu i zamknęłam oczy, poczułam jak Oskar bawi się moimi włosami.. speszyłam się trochę i gwałtownie otworzyłam oczy… spojrzał na mnie takim opiekuńczym wzrokiem…. Chciałam go pocałować, ale.. ale nie byłam pewna… Nie musiałam długo czekać sam to zrobił… jego usta były takie miękkie… Ahhh… czuje się przy nim taka bezpieczna…
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 28 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
miałam tylko spróbować ....
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: